Przeczytane w październiku 2017

Ech, październik. Miesiąc załatwiania rozmaitych spraw, przygotowań do zmiany pracy oraz biegania po lekarzach (wszystkie badania kontrolne złożyły się akurat na ten sam miesiąc, do tego od jakiegoś czasu regularnie odwiedzam dentystkę… Nie nudzę się). Podsumowanie miało powstać zdecydowanie wcześniej, ale przez pierwsze dni listopada byłam na radosnym bezrobociu, które w większości spędziłam poza domem. Także sami rozumiecie ^^’ W ubiegłym miesiącu nie przeczytałam zbyt wiele wbrew pozorom. Część tego, co znajdziecie poniżej, zaczęłam już we wrześniu, ale nie zdążyłam paru tytułów skończyć. Tak na marginesie to dostaję sporo wiadomości z zapytaniem, jak udaje mi się znaleźć tyle czasu na czytanie. Muszę powiedzieć, że niektórzy z Was mocno mi schlebiają, ale naprawdę nie ma potrzeby – wszystko jest do zrobienia, […]