Mała, słodka Anatewka („Skrzypek na dachu”, Teatr Żydowski w Warszawie)

Pierwszy raz Skrzypka na dachu widziałam siedem lat temu, jakoś niedługo po maturze. Raz, że moje wcześniejsze doświadczenia z teatrem Bóg wie jakie nie były (i nie było ich dużo), dwa, była to moja pierwsza wizyta w Teatrze Żydowskim. Pamiętam, że zachwycało mnie wszystko (ze starym budynkiem przy Placu Grzybowskim), natomiast sama sztuka wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Trudno się dziwić, jest to w końcu niezłe widowisko. Mimo, iż z reguły nie wracam do niczego, co już kiedyś przeczytałam czy obejrzałam, tak z chęcią zdecydowałam się na zobaczenie Skrzypka po raz drugi. Po Marienbadzie zachciało mi się więcej spektakli o tematyce żydowskiej. A nie istnieje przecież bardziej żydowska sztuka, niż właśnie Skrzypek na dachu! Parę słów na początek: Skrzypek na dachu to […]