Z innej beczki: Marcin Kącki, „Fak maj lajf”

Moi drodzy, zostałam niedawno poproszona przez wydawnictwo Znak o napisanie opinii na temat najnowszej książki Marcina Kąckiego, a właściwie pierwszej jego powieści (do tej pory pisał reportaże). Mając cały czas, chociaż niedługo minie rok, w pamięci inne jego dzieło, czyli Białystok. Biała siła, czarna pamięć postanowiłam spróbować. Zaraz, moment, ktoś z Was zapewne zapyta. Czemu sięgnęłam po Fak maj lajf, skoro Białystok niespecjalnie mi się podobał i przez który bałam się, że mnie coś zje podczas pobytu w tym jakże przecież pięknym mieście*? Odpowiem, że kierowała mną rzecz najzupełniej zwyczajna – ciekawość. Nie powiem, dałam się uwieść opisowi z okładki. #blogerskiprofesjonalizm Do rzeczy. Omawiane dzisiaj dzieło to zbiór historii rozmaitych: a to autor skupia się na podglądaniu życia paparazzi (rodem […]

Przeczytane w grudniu 2016

W grudniu chyba dotarło do mnie, że zbliża się koniec roku. I że moja lista przeczytanych książek nie jest zbyt długa. Przyspieszyłam z czytaniem – nie zmuszałam się do niczego, tak wyszło, że połykałam tytuł za tytułem. Dobra passa z listopada trwała aż do końca roku. Teraz troszkę przystopowałam, ale kto wie, o czym będę Wam opowiadać za miesiąc, może znowu uzbiera mi się podobna liczba przeczytanych książek. Jest to drugie podsumowanie miesięczne na blogu. Pierwsze można znaleźć tutaj.

Witold Szabłowski, „Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia”

Od razu uprzedzam, moja opinia na temat tej książki może być mocno dziwna. Czytałam ją bowiem podczas robienia tatuażu na Łódź Tattoo Konwent. Nie wiem, co wywoływało wśród oglądających mnie większy szok – fakt, że robię sobie niekompletny rękaw, czy to, że czytam w trakcie zabiegu. Dziwność opinii może wynikać z tego, że człowiek w trakcie robienia tak dużego tatuażu nie jest do końca przytomny, organizm różnie reaguje. Także jakby co, zostaliście ostrzeżeni. Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia mieli swoją premierę na początku września tego roku. Wcześniej Polska żyła filmem Wołyń (nie widziałam, w najbliższym czasie nie zamierzam, ale kiedyś na pewno obejrzę). Odkąd pamiętam, o rzezi wołyńskiej wspominało się rzadko, zaczęto o niej mówić jakoś w okolicach premiery Wołynia. Na równi z ciągle wałkowaną […]

Żydowska księżniczka w Ameryce – Crazy Ex-Girlfriend (sezon 1)

Na Crazy Ex-Girlfriend trafiłam dzięki swojemu przyjacielowi Danielowi (serio, powinnam stworzyć listę patronów bloga i co roku urządzać na cześć wszystkich tych ludzi wielką imprezę. Daniel, chwilowo musisz zadowolić się dedykacją). W tamtym czasie niespecjalnie szukałam jakiegoś serialu do śledzenia… No ale co poradzę, że akurat wtedy w Stanach nadawano pierwszy sezon czegoś, czym zachwycam się do tej pory? Zwykle seriale dobieram według ciekawej (lub wziętej z kosmosu) fabuły. By się zwyczajnie pośmiać. I z tego, co wiem, spora część ludzi właśnie dlatego ogląda Crazy Ex-Girlfriend, by ponabijać się z głównej bohaterki, która w miejscami irracjonalny sposób usiłuje odzyskać swoją nastoletnią miłość. Ważną rolę odgrywają tu także piosenki – Crazy Ex-Girlfriend to fantastyczny musical. Ja pokochałam ten serial z innego […]