Znalezione na Netflixie cz.2

Lud Instagrama zadecydował w ankiecie na Insta Stories (*reklama* polecam swój profil, jestem na Instagramie jako @czechozydek, codziennie wrzucam na Stories różne czechożydkowe pierdółki *koniec reklamy*), że nadszedł czas na drugi tekst o znaleziskach na Netflixie. Lud prosił, lud otrzyma. Lud sam tego chciał. Tych, którzy nie czytali poprzedniego wpisu, zachęcam do jego uprzedniego nadrobienia, ponieważ dzisiaj będzie dominował jeden konkretny temat – Holokaust. A raczej obozy koncentracyjne. Plus będzie trochę nostalgii. Powiedziałam – lud zadecydował, lud dostanie. ^^ Spokojnie, na następny wpis zaplanuję coś innego, tak dla równowagi. Także przejdźmy do tego, przy czym ostatnio dziergałam czapki.

Znalezione na Netflixie cz. 1

Z racji tego, że ostatnio odkryłam, że Netflix to samo dobro i można tam cuda znaleźć, wpadłam na pomysł, by podzielić się na blogu swoimi filmowo/serialowymi znaleziskami. Podejrzewam, że wiele osób ma wykupione konto na Netflixie głównie dla seriali. Netflix jednak jest także skarbnicą rozmaitych filmów, przy czym oferta różni się w zależności od regionu. Z tego, co się orientuję, oferta brytyjska jest o niebo lepsza od naszej, ale jak poskakałam po kategoriach na Jakuba koncie* to doszłam do wniosku, że polskie zasoby nie są wcale takie złe. Netflix nie dość, że pozwolił mi nadrobić co nieco zaległości kulturalnych, to jeszcze uszczęśliwił (i uszczęśliwia) mnie pod względem tytułów zgodnych z tematyką bloga. Nie ma tygodnia, bym na coś nie natrafiła. […]