Zapomniane recenzje (3)

Nie myślałam, że znowu będę musiała napisać wpis pokutny… A za takie uważam właśnie wszystkie Zapomniane recenzje. Książki kurzące się od kilku miesięcy na półce wpędzają mnie w poczucie winy, bez przerwy przypominają o sobie, mimo, iż od ich przeczytania upłynęło sporo czasu… Są niemym świadectwem tego, że czasem nie mogę się zmotywować do pisania i ten brak motywacji nie jest jedynie chwilowy. Tłumaczę to sobie na szczęście nie wypaleniem, a zmęczeniem i brakiem pomysłów na opisanie lektur, którym poświęcę ten i następny wpis. To, czym się dzisiaj będę zajmować, przeczytałam w lipcu, a więc w miesiącu, kiedy przeszłam z jednej firmy do drugiej, zaczęłam się zajmować czymś kompletnie dla mnie nowym. Szczęśliwie udało mi się niedawno zmienić pracę – […]

Mariusz Surosz, „Ach, te Czeszki”

Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2015 Liczba stron: 376 Źródło: prezent 🙂 Po książce o dramatycznym stuleciu przyszła pora na przyjrzenie się przedstawicielkom płci pięknej, których losy są nierozerwalnie związane z dawną Czechosłowacją oraz współczesnym Czechami. Zachwycam się, ale mój zachwyt jest bardziej stonowany tym razem. Co nie znaczy, że Ach, te Czeszki są nie do zniesienia!

Zapomniane recenzje (2)

Drugi haniebny wpis poświęcę tematyce żydowskiej. Tak się złożyło, że odłożyłam na świętego Nigdy tylko dwie książki – jedną powieść oraz pracę literaturoznawczą. Przed Wami wpis o Golemie Gustava Meyrinka oraz Literackich portretach żydowskich ojców w prozie Brunona Schulza i Danila Kiša. To drugie jest o tyle nietypową pozycją, ponieważ nie udało mi się przez nią przebrnąć. Niemniej jednak, moi drodzy, i tak uznałam za stosowne napisać o tym dziele chociaż kilka słów.

Zapomniane recenzje (1)

Generalnie moje blogowanie podczas ostatniego semestru studiów zeszło na psy. Przyznaję się do tego ze wstydem, dalsze tłumaczenia w stylu praca magisterska/praca na infolinii/złośliwość losu/niemożność poukładania myśli we własnej głowie/niepotrzebne skreślić sprawiły, że nie miałam życia nie mają według mnie już żadnego sensu. Dlatego też przejdźmy razem przez dwa wpisy hańby, gdzie zajmę się przeczytanymi dawno temu książkami. Na początek wzięłam na warsztat Vyhnání Gerty Schnirch Kateřiny Tučkovej oraz Świat w mroku Ignacego Chigera.