Anita Halina Janowska, „Krzyżówka”

[instagram url=https://www.instagram.com/p/BE0pxJmzDhO/] W.A.B., Warszawa 2010 Liczba stron: 197 Źródło: prezent 🙂 Niespodziewane prezenty pokazują nowe horyzonty. Czemu wcześniej nie zainteresowałam się tymi, których przed i w czasie wojny nazywano mieszańcami? Wpis dedykowany Danielowi Gratkowskiemu, osobie, która nie dość, że sprezentowała mi Krzyżówkę, to jeszcze zostawiła w niej najpiękniejszą dedykację świata 🙂

Odkryłam Henryka Grynberga! – Zapomniane recenzje (4)

Podczas studiów i niezliczonych godzin spędzonych na przeglądaniu książek w BUWie wielokrotnie słyszałam nazwisko Henryka Grynberga. Nigdy jednak nie udało mi się zmotywować do przeczytania chociaż jednej z jego książek. Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego, a tym bardziej, co sprawiło, że zabrałam się za jego twórczość dopiero pod koniec pisania pracy magisterskiej. Niewątpliwie jednym z ważnych impulsów był fakt upolowania Żydowskiej wojny i Zwycięstwa na wyprzedaży w Carrefourze (zaiste, ileż to razy zdarzyło mi się trafić na perełki podczas zwyczajnego nurkowania grzebania przeszukiwania zawartości pudeł z tanią książką). Wreszcie coś autorstwa Grynberga trafiło pod mój dach. Niedługo po zakupie przypomniałam sobie, że w domu rodziców gdzieś leży inna jego książka, znaleziona wśród odrzutów bibliotecznych. Dlatego też dzisiaj czwarty wpis pokutny z […]

Zapomniane recenzje (1)

Generalnie moje blogowanie podczas ostatniego semestru studiów zeszło na psy. Przyznaję się do tego ze wstydem, dalsze tłumaczenia w stylu praca magisterska/praca na infolinii/złośliwość losu/niemożność poukładania myśli we własnej głowie/niepotrzebne skreślić sprawiły, że nie miałam życia nie mają według mnie już żadnego sensu. Dlatego też przejdźmy razem przez dwa wpisy hańby, gdzie zajmę się przeczytanymi dawno temu książkami. Na początek wzięłam na warsztat Vyhnání Gerty Schnirch Kateřiny Tučkovej oraz Świat w mroku Ignacego Chigera.

„X-Men: Magneto Testament”, tomy 1-5

Oj, dawno nie pisałam o komiksach. Swego czasu czytałam ich sporo, moje zainteresowanie bardziej skupiało się na mangach, potem przerzuciłam się na wszelkie inne rodzaje komiksu, w tym te wydawane pod znakiem Marvela. Możecie sobie wyobrazić, jak ciężkie musi być oglądanie ze mną Avengersów lub filmów z serii X-Men, kiedy to dopowiadam Kubie całe biografie niektórych postaci… 😉