Żydowska księżniczka w pogoni za miłością, za rozumem niestety nie – Crazy Ex-Girlfriend (sezon 2)

Jakiś czas temu skończyłam oglądać drugi sezon serialu, który utwierdza mnie w przekonaniu, że z moją psychiką nie jest jeszcze tak źle, czyli Crazy Ex-Girlfriend. Sezon ten co prawda nie obfitował w nawiązania do historii i kultury żydowskiej, ale za to moim zdaniem był pod paroma względami lepszy od pierwszej serii.

Po podsumowaniu wszystkich wynotowanych „żydowskich momentów” pomyślałam, że w sumie po co mam o tym nie wspomnieć, zwłaszcza, że to, co robi Rachel Bloom, coraz bardziej mi się podoba.

Pierwsza seria CeG miejscami przyprawiała mnie o palpitacje serca (Boże, jakie to durne, ale zarazem jakie prawdziwe, o, żydowska piosenka), druga była dowodem na to, że w szaleństwie głównej bohaterki jest jakaś metoda. Nie mądrzeje ani trochę w sprawach sercowych, ale jest nadzieja, że się prędzej czy później ogarnie.

Dobrze – nad czym tym razem się rozpływałam?

 

 

No cóż, dużo tych żydowskich spraw nie było, a często jeśli już, to dobrze ukryte. Podzieliłam to, co wyłapałam, na dwie kategorie. Pierwszą z nich są zwyczaje i ogólnożydowskie kwestie, do których zaliczyłam m.in. piosenkę The Math of Love Triangles, która jak w mordę strzelił przypomina Diamonds are a girl’s best friend w wykonaniu Marilyn Monroe. Nie każdy wie o tym, że Monroe przy okazji ślubu z drugim mężem dokonała konwersji na judaizm, dlatego też nie mogłam o niej i The Math of Love Triangles nie napisać.

Zresztą, sami sprawdźcie i porównajcie. Ten sam typ sukienki, długie rękawiczki, stadko mężczyzn…

 

 

W tym sezonie pojawiła się jedna jedyna piosenka nie dość, że na żydowską melodię, to jeszcze o tematyce dzisiejszego wpisu. Mam na myśli Remember That We Suffered (klip na samym dole notki). Rzecz się dzieje na bar micwie w rodzinie głównej bohaterki, temat piosenki rozchodzi się wokół tego, co *sarkazm i ironia* Żydzi lubią najbardziej, czyli narzekania na to, że kiedyś zrobiono im krzywdę *koniec sarkazmu i ironii*. Czyli takie tuwimowskie „wnoszenie wrzasku o pogromy”.

Można się wykłócać godzinami, ile z tego, co przedstawiono w Remember That We Suffered, jest prawdą, a ile przesadą. Mnie najbardziej zaintrygowało to, czy pokazana w utworze bar micwa faktycznie wygląda, jak wyglądała w serialu (z balonami i tańcami). Okazuje się, że tak (Jewish Telegraphic Agency raczej w tej kwestii nie kłamie).

Z innej beczki – Rebecca w jednym z pierwszych odcinków przyrządziła dla swojego ukochanego kugel, czyli babkę ziemniaczaną. Kugel uchodzi za potrawę żydowską, natomiast jej mocno niekoszerny wariant (z żeberkami) przyrządza się w mojej rodzinie od zarania dziejów. Najlepszy kugel jednak jadłam w restauracji Tejsza w Tykocinie – będziecie tam, to po zwiedzaniu synagogi koniecznie zajdźcie do Tejszy na obiad, bo warto.

O czym to ja… Jeny, ledwo rzuciłam hasło kugel, a już zrobiła mi się dygresja. Utrudniam sobie życie… O, skoro o utrudnianiu mowa – w jednym z odcinków, gdzie omawiane są rozmaite zabawki erotyczne, pada nazwisko Rube Goldberga. Ten amerykański rysownik i wynalazca żydowskiego pochodzenia znany jest z obrazków przedstawiających tzw. maszynę Goldberga, czyli coś, co w długi i skomplikowany sposób robi rzeczy wymagające niewielkiej siły i jeszcze mniejszej ilości czasu.

Słyszeliście o czymś takim jak maszyna Goldberga? Ja na przykład nie. #CeGbawiiuczy

 

 

Czas na drugą kategorię, czyli żydowskie kobiety!

W drugim sezonie roiło się od kobiet i jakichkolwiek nawiązań do osób płci pięknej. Pań pochodzenia żydowskiego naliczyłam parę – zarówno tych żyjących, jak i fikcyjnych.

By nie przedłużać, zacznę od końca: w jednym z odcinków wywiązuje się dyskusja o tzw. Fiddler Sisters, czyli córkach Tewji Mleczarza, głównego bohatera Skrzypka na dachu  (od najstarszej – Tzeitel, Hodel, Chava, Shprintze i Bielke*), przy czym dyskusja toczyła się głównie wokół ostatniej z sióstr. Co mnie jako osobę spoza amerykańskiego kręgu kulturowego najbardziej zaskoczyło? Że córki Tewji funkcjonują razem jako coś oddzielnego, jako The Fiddler Sisters albo – co jeszcze lepsze – The Tevye Sisters. Kto to wymyślił?

Dzięki drugiemu sezonowi CeG dowiedziałam się, że istnieje ktoś taki jak Ruth Baden Ginsburg, amerykańska sędzina żydowskiego pochodzenia. W tym samym epizodzie pada też inne nazwisko, mianowicie Eleny Kagan, amerykańskiej prawniczki.

Tak, jak wspomniałam na samym początku – nie ma tego wszystkiego dużo, ale kto wie, na co Rachel Bloom wpadnie podczas tworzenia trzeciego sezonu. Czekam z niecierpliwością.

I na koniec Remember That We Suffered. Piosenka, którą nucę za każdym razem, jak ktoś mnie ostro wkurzy. Wam też to polecam.

 

 

Źródło obrazków: oficjalny fanpejdż serialu

 

*użyłam angielskich wersji imion, bo co do polskich to nigdy nie mam pewności, czy zapisałam je poprawnie.